Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi pilnie szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

 

majster opisuje jak zbudować ocieplany domek dla kotówWarto przeczytać ilustrowany artykul zamieszczony w magazynie Majster 10/2010. Dowiesz się jak samodzielnie zbudować dobrze ocieplony domek na zimę dla wolnożyjącego kota.

 

Artykuł w magazynie Majster 10/2010 opisujący jak zbudowac domek na zimę dla kotów

 

Koty wolno żyjące nie zawsze maja się gdzie schornić przed zimnem i deszczem. Jest to szczególnie wazne w czasie zimy, ktorej słabsze osobniki lub kocięta mogą nie przetrwać. Dlatego ważne jest aby oprócz regularnego dokarmiania zapewnić kotom wolno żyjącym schronienie.

Taki domek można zrobić samemu z płyt styropianowych lub drewnopochodnych.

 

Domek nie powinien być zbyt duży aby kot wypełnił go swym ciepłem, a jednoczesnie mógł się swobodnie ułozyć.

Czytaj więcej: Jak zbudować domek dla kota na zimę Majster 10/2010

Skromny domek z niewielkim ogródkiem na przedmieściach dużego miasta, a w nim stary, samotny i schorowany człowiek. I dwadzieścia kotów, białych jak śnieg. Chory nie radził sobie, sam wymagał stałej opieki. Bardzo kochał swoje zwierzęta, ale zgodził się, by z pomocą życzliwych osób szukać im nowych opiekunów. Koty kolejno trafiały najpierw do lecznicy, bo prawie wszystkie wymagały leczenia lub przynajmniej podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, a potem do adopcji. Udało się kilkunastu, najmłodszym, najmilszym i oswojonym.

Tuż przed Bożym Narodzeniem staruszek umarł, a pozostałe w pustym i nieogrzewanym mieszkaniu koty dokarmiała daleka krewna. Po kilku tygodniach pojawili się spadkobiercy i w ramach wprowadzania swoich porządków zamknęli zestresowaną białą gromadkę w zagraconym pokoju, skazując ją na okrutną śmierć głodową.

 

Pomoc nadeszła po tygodniu - wychudzone, przerażone i na wpół zdziczałe koty zabrała lekarka weterynarii w asyście przedstawiciela urzędu miasta.

Czytaj więcej: Kłopotliwy spadek

Nie wiadomo, w jaki sposób kot znalazł się na drzewie. Prawdopodobnie uciekał przed goniącym go psem. Musiał być bardzo przerażony, bo zatrzymał się dopiero na wysokości trzeciego piętra. Nie wzbudził większego zainteresowania. "Jak wszedł, to i zejdzie" - myśleli ludzie. Nie zszedł. Bo zejść jest o wiele trudniej, a domowy kot, nieprzyzwyczajony do wspinaczki, jest w podobnej sytuacji całkowicie zdany na człowieka. W ciągu dnia nic się nie działo, żar lał się z nieba i wszyscy byli zajęci swoimi sprawami. W nocy kot rozpaczliwie miauczał i mieszkańcy kamienicy nie mogli spać. Nikt tak naprawdę nie wiedział, co należy zrobić.

Niedziela była czwartym dniem kota na drzewie. Tego dnia pani Jadwiga wróciła z działki i to ona zawiadomiła o zdarzeniu straż miejską, ale patrol odjechał, nie udzieliwszy pomocy. Nie pomogli także strażacy. Jeden z nich powiedział tylko do zebranych mieszkańców, że oglądają za dużo amerykańskich filmów! Zrozpaczeni ludzie wezwali policję - skończyło się na wylegitymowaniu najbardziej aktywnych.

Czytaj więcej: Kot na drzewie

artykuł w magazynie Kot jak  pomagać bezdomnym kotom

- Proszę pani, u mnie w bloku na parterze mieszka taka starsza osoba, która dokarmia koty. Codziennie przychodzi do niej kilkanaście kotów, ale ta pani już sobie nie bardzo radzi, bo jest schorowana, nie stać jej na tyle jedzenia, a te koty koty jeszcze się mnożą, czasem chorują... Ja chciałbym tej pani pomóc, czy mogę dostać jakiś numer telefonu, pod który mógłbym zadzwonić?
- O jaki telefon panu chodzi? Dokąd chciałby pan zadzwonić, w jakiej sprawie?
- No, żeby ktoś się zajął tymi kotami...

- Powiedział pan, że chce pomóc...
- No tak, ale ja dużo pracuję, nie mam czasu, mam swoją rodzinę. Przecież nie będę tych kotów karmił. Chciałbym zadzwonić do kogoś, jakiejś instytucji albo osoby, która się tymi kotami i tą panią zajmie.

Mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Zła wiadomość to taka, że nie istnieje numer telefonu, pod który można zadzwonić i już, sprawa załatwiona. A dobra wiadomość to taka, że każdy może pomóc, nawet jeśli jest bardzo zapracowany, nie bardzo zna się na kotach itd. Bo pomagać można na wiele sposobów!

Czytaj więcej: Pięć minut przeznaczone na pomoc...

Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.