Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi pilnie szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

 

artykuł w magazynie Kot jak  pomagać bezdomnym kotom

- Proszę pani, u mnie w bloku na parterze mieszka taka starsza osoba, która dokarmia koty. Codziennie przychodzi do niej kilkanaście kotów, ale ta pani już sobie nie bardzo radzi, bo jest schorowana, nie stać jej na tyle jedzenia, a te koty koty jeszcze się mnożą, czasem chorują... Ja chciałbym tej pani pomóc, czy mogę dostać jakiś numer telefonu, pod który mógłbym zadzwonić?
- O jaki telefon panu chodzi? Dokąd chciałby pan zadzwonić, w jakiej sprawie?
- No, żeby ktoś się zajął tymi kotami...

- Powiedział pan, że chce pomóc...
- No tak, ale ja dużo pracuję, nie mam czasu, mam swoją rodzinę. Przecież nie będę tych kotów karmił. Chciałbym zadzwonić do kogoś, jakiejś instytucji albo osoby, która się tymi kotami i tą panią zajmie.

Mam dwie wiadomości, dobrą i złą. Zła wiadomość to taka, że nie istnieje numer telefonu, pod który można zadzwonić i już, sprawa załatwiona. A dobra wiadomość to taka, że każdy może pomóc, nawet jeśli jest bardzo zapracowany, nie bardzo zna się na kotach itd. Bo pomagać można na wiele sposobów!
W poprzednich numerach KOTA pisałam o sterylizacji kotów wolno żyjących i o domach tymczasowych. To bardzo wymierna pomoc, ale nie każdy może się takich działań podjąć. To jednak nie znaczy, że już nic innego nie można zrobić.
Jeśli chcesz dbać o dobro wszystkich kotów, tych w dobrych domach i tych bezdomnych, szczęśliwych i tych, które nie mają wiele szczęścia - zacznij od siebie.

Chcesz przygarnąć kota? Nie kupuj kotów "rasowych" bez rodowodu, nie dawaj zarobić rozmnażaczom i handlarzom. Dachowca można adoptować za symboliczną złotówkę, a jeśli zależy Ci na "rasowym" wyglądzie kota, to wiedz, że dobrego domu szuka wiele kotów w typie rasowych. Kociaki o umaszczeniu colourpoint (podobne do syjamów) i długowłose czasem rodzą się w piwnicach; w schroniskach i domach tymczasowych czeka wiele "persów", "syjamów", a ostatnio nawet koty "brytyjskie" i podobne do modnych maine coonów. Pamiętaj: rasowy = rodowodowy.

Nie rozmnażaj swoich własnych kotów, jeśli nie są to koty hodowlane. Wykastruj swojego kocurka, wysterylizuj kotkę. Każda wiosna to smutny czas dla osób zajmujących się kotami wolno żyjącymi. Zaczyna się tzw. sezon na kocięta. Co roku jest ich bardzo dużo, za dużo. W piwnicach rodzi się mnóstwo kociąt, bo ich matki są dzikie i nikt nie zdążył ich złapać i wysterylizować. Te kocięta chorują i umierają, zagryzają je psy, zabijają je samochody, źli ludzie. Każdy kociak urodzony w domu, przez domową kotkę, odbiera potencjalny dom "piwniczakom" - a tak naprawdę robi to opiekun kotki, bo to on jest odpowiedzialny za przyjście kociąt na świat. Często słyszę kontrargument, że wiele osób nie chce przygarnąć kota z piwnicy, bo taki kot może być chory, ma pchły, jest zarobaczony. Dużo w tym prawdy: kiedy wyłapujemy kocięta z piwnic, najczęście

j są w kiepskiej kondycji. Ale kiedy je oddajemy do nowego domu, są zdrowe, czyste i śliczne. Nie różnią się niczym od kotów urodzonych w domu, tylko start w życie miały dużo gorszy.
Masz znajomych kociarzy, którzy chcą rozmnożyć swoje koty? Wytłumacz im, dlaczego takie postępowanie jest nieodpowiedzialne. Postaraj się uwrażliwić innych na dobro wszystkich kotów, przekonaj do kastracji domowych pupilków.

A teraz - rozejrzyj się wokół siebie. Wracając z pracy, do domu, idąc do sklepu czy na spacer, rozejrzyj się. Może zobaczysz koty. Może spotkasz karmicieli. Osoby, które karmią koty wolno żyjące, poświęcają się dla nich. To ogromne zobowiązanie, codziennie trzeba przygotować jedzenie i o tej samej porze zanieść je kotom, a po posiłku sprzątnąć wszystkie miseczki, żeby następnego dnia znowu pójść i nakarmić koty. Może okoliczni karmiciele potrzebują wsparcia? Możesz pomóc im zdobyć karmę, np. dowiedzieć się czy miasto przeznacza środki na dokarmianie kotów, a jeśli tak - co trzeba zrobić, żeby zarejestrować się i tę karmę otrzymywać. Możesz pomóc załatwić sprawy urzędowe, przywieźć karmę, zbierać tacki styropianowe (opakowania produktów spożywczych - bo takie tacki to świetne naczynia do karmienia dzikich kotów). Masz w domu niepotrzebne ręczniki, stary koc albo kołdrę? Oddaj kotom piwnicznym, będą miały ciepłe legowiska. Czy karmiciele mają kłopoty z osobami niechętnymi kotom? Niestety, często inni mieszkańcy utrudniają życie dokarmiających dziczki, czasem wręcz grożą im i ich podopiecznym. Możesz pomóc w uświadomieniu, że koty wolno żyjące są chronione ustawowo, a znęcanie się nad zwierzętami jest karalne. Wytłumaczyć, że koty w piwnicach zapobiegają pladze szczurów, bo tam, gdzie są koty, szczury nie będą zakładały swoich gniazd, nie będą się mnożyć i niszczyć przechowywanych rzeczy. Jeśli koty przebywają w piwnicach, a lokatorzy skarżą się na smród, może trzeba pomóc od czasu do czasu te piwnice uprzątnąć? A jeśli dokarmiane koty rozmnażają się i jest ich za dużo - poszukaj sposobu, aby to ograniczyć. Nie możesz się samemu zająć sprawą kastracji dziczków? Znajdź wolontariuszy, którzy to zrobią.
Wolontariusze i organizacje zajmujące się kotami wolno żyjącymi i bezdomnymi też potrzebują wsparcia. Każda pomoc jest na wagę złota. Choćby transport - kota nie wystarczy złapać na kastrację, trzeba go jeszcze zawieźć do lecznicy, potem z niej odebrać. Masz samochód i odrobinę wolnego czasu? Nie trzeba niczego więcej. Jeżeli masz aparat fotograficzny, możesz pomóc w szukaniu domów dla kotów do adopcji. Bardzo często jest tak, że koty przebywają u osób, które nie mają możliwości zrobić zdjęcia, a bez zdjęć trudno jest o dobre ogłoszenia... Żeby kot znalazł dom, trzeba go zareklamować, pokazać - zrobić ogłoszenia, wydrukować (najlepiej kolorowe), r

ozwiesić w lecznicach, sklepach zoologicznych i wielu innych miejscach. Jeśli chcesz pomóc wolontariuszom, możesz się tym zająć, a mając dostęp do internetu, możesz zamieszczać ogłoszenia na różnych portalach, forach tematycznych (przypominamy, że w KOCIE publikujemy bezpłatne ogłoszenia o adopcjach - przyp. red.), nawet wyszukiwać ogłoszenia osób chętnych do adopcji kota i kontaktować je z domami tymczasowymi. Zarówno osoby prywatne, jak i członkowie organizacji pomagających kotom wolno żyjącym i bezdomnym, mają zazwyczaj urwanie głowy z kotami. Wsparcie nawet w drobnych, organizacyjnych sprawach, to realna i cenna pomoc.
Bardzo ważna jest również pomoc finansowa. Niestety, na kastracje, leczenie kotów, na dobrą karmę - prawie zawsze brakuje środków. Jeśli możesz się podzielić nawet najmniejszą kwotą, zrób to. W ten sposób nakarmisz bezdomnego kota, może twoje pieniądze umożliwią leczenie jakiegoś chorego kociaka, może pośrednio przyczynisz się do ograniczenia populacji kotów wolno żyjących, a co za tym idzie - do ich lepszego życia. Bardzo piękną i satysfakcjonującą formą pomocy są adopcje wirtualne. Wpłacając co miesiąc niewielką kwotę możesz zaopiekować się wybranym kotem - zapewnisz mu jedzenie, szczepienie, opiekę weterynaryjną. To będzie Twój kot (chociaż na odległość), przynajmniej dopóki nie znajdzie swojego nowego domu - w czym ty też możesz pomóc.
Fundacje i stowarzyszenia, w których możesz adoptować wirtualnie kota, znajdziesz w internecie. Oto niektóre z nich:

Wymienione przeze mnie pomysły na pomoc kotom w potrzebie oczywiście nie wyczerpują tego tematu. Jestem pewna, że istnieje jeszcze wiele innych możliwości i sposobów, aby przyczynić się do zapewnienia wszystkim kotom jak najlepszego życia. Jakże często słyszę zdania: "A co ja mogę zrobić?"; "Całego świata nie zbawię"; "Nie umiem, nie wiem jak, nie dam rady...". Odpowiedzi są proste: "Możesz zrobić bardzo wiele, chociaż może nie zdajesz sobie z tego sprawy"; "Nie zbawiaj całego świata, zajmij się jego fragmentem"; "Potrafisz, dasz radę, dowiedz się tylko jak". I zacznij działać!

Pięć minut przeznaczone na pomoc jest więcej warte niż dziesięć na współczucie.
Jana Zamięcka

KOT 5 - maj 2007
magazyn dla miłośników kotów.

Pięć minut przeznaczone na pomoc...


Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.