Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi pilnie szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

 

magazyn kot

Nadchodzi zima, najtrudniejsza pora roku dla kotów wolno żyjących. Zaczyna się też nerwowy okres dla ich opiekunów. W czasie ciepłych miesięcy większość karmicieli serwuje kotom posiłki na dworze, w jakichś zacisznych kącikach. Na sezon zimowy koty przenoszą się do piwnic - jeśli oczywiście mają do nich dostęp.

Dokarmianie kotów w piwnicach budynku teoretycznie nie powinno nastręczać żadnych trudności - i tak jest, o ile nie przeszkadza to któremuś z lokatorów. Pomimo, że trąbi się o tym w mediach, mimo zapisu w Ustawie o Ochronie Zwierząt i dyrektyw rozsyłanych do administracji i spółdzielni mieszkaniowych przez Wydziały Ochrony Środowiska Urzędów Dzielnicowych, zawsze znajdzie się malkontent, wróg kotów i amator kiełkujących w piwnicy, na skutek gorąca i wilgoci, ziemniaków. Z uporem godnym lepszej sprawy będzie on wojował o zamykanie piwnicznych okienek.

Najlepszym wyjściem jest wycięcie (za zgodą administracji) dolnego rogu w jednym z okien (tym, którego koty najchętniej używają) małego półokrągłego otworu - musi to zrobić szklarz.

 

Widziałam też zdjęcia z wrocławskiej gazety, gdzie demonstrowano zamontowane w okienkach uchylne klapki - istny majstersztyk. Przez jeden mały otwór z pewnością nie przedostanie się do piwnic tyle zimna, żeby wymrozić rzeczone kartofle czy słoiki z przetworami. Zresztą pod sufitami piwnicznych korytarzy przebiegają rury centralnego ogrzewania w gąbkowej otulinie i emitują całkiem dużo ciepła.

Karmienie w piwnicy to luksus - jedzenie i woda nie zamarzają, koty posilają się w spokojnej atmosferze i nikomu śnieg ani deszcz nie pada na głowę.

Jak już wielokrotnie pisałam, podstawą jest tylko utrzymanie czystości, aby wytrącić z ręki broń ewentualnym oponentom.

Ale jak dbać o koty wolno żyjące, które jak rok długi dokarmiane są wyłącznie na świeżym powietrzu, bo nawet nie wiadomo gdzie mieszkają - przychodzą z działek lub innych podwórek tylko na miskę strawy?

Osoby zajmujące się od dawna "niecnym procederem" dokarmiania mają już swoje sposoby i metody, ale może moje rady przydadzą się początkującym karmicielom.

Podstawową i najważniejszą sprawą jest stała pora karmienia, szczególnie zimą ma ona kolosalne znaczenie. Koty posiadają wewnętrzny zegar i wystarczy kilka razy wyjść do karmienia o tej samej godzinie, aby zrozumiały, że właśnie o tej, a nie innej porze dostają posiłek. Będą wtedy czekały na karmiciela i w takiej sytuacji można im na styropianowych tackach (najlepiej izolują od zimnego podłoża) podać mokrą karmę, którą od razu zjedzą. Wodę trzeba wynosić podgrzaną, szczególnie w okresie mrozów. Jeśli nie stawią się wszystkie koty, dla spóźnialskich powinno się zostawić tylko suchą karmę na tejże styropianowej tacce - mokra karma i płyny zamarzną i staną się bezużyteczne.

I teraz problem największy - miejsce. Bo pół biedy, jeśli nawet jest zimno czy mroźno, lecz co zrobić, gdy pada śnieg lub deszcz? Już jesienią, zanim na dobre zapanują złe warunki atmosferyczne, trzeba znaleźć w okolicy domu jakiś skrawek zadaszonego miejsca na kocią stołówkę - na tyle duży, by tacki i koty się tam pomieściły. Ja osobiście polecam przyzwyczajenie kotów do jedzenia pod jakimś zaparkowanym samochodem (świetnie, jeśli dysponuje się własnym!). Dobrze jest się zorientować, które auta zawsze stoją przed budynkiem o naszej porze karmienia, aby nie umieszczać tacek np. pod wozem gości jakiegoś z sąsiadów, bo ten w każdej chwili może odjechać. Wtedy my narażeni jesteśmy na ewentualne pretensje, a koty na stresującą przerwę w posiłku lub nawet niebezpieczeństwo potrącenia.

Jeśli obok domu stoją duże kontenery na śmieci na kółkach, one również świetnie nadają się do użytku, czyli karmienia pod nimi kotów.

Nie muszę chyba przypominać, że opróżnione tacki i pojemniki zabieramy ze sobą lub wyrzucamy do śmieci, z wyjątkiem tej jednej z suchą karmą. Lecz przy najbliższej okazji ją też należy uprzątnąć, żeby nie fruwała po okolicy.

Jeśli uda się gdzieś w pobliżu budynku ustawić budkę-jadalnię, ocieploną styropianem, można w niej zostawiać w mroźne dni, oprócz suchej karmy, również ciepłą wodę, gdyż nie zamarznie tak szybko. Budka powinna mieć przynajmniej dwa otwory wejściowe, ponieważ - jak wiemy - nie wszystkie koty się nawzajem tolerują. Jeśli do budki wejdzie wróg tego, który akurat się pożywia, tamten ma możliwość ucieczki - inaczej wybuchnie awantura i wszystkie składniki posiłku zostaną wymieszane z rozlaną wodą i powyrywanym kocim futrem.

Na koniec chciałabym jeszcze raz przypomnieć, że dokarmianie kotów, zwłaszcza zimą NIE JEST ZABRONIONE! Jeśli lokatorzy mają coś przeciwko temu, prośmy o wsparcie Wydział Ochrony Środowiska naszej dzielnicy czy gminy. W przypadku straszenia albo agresywnego zachowania należy wezwać Straż Miejską lub policję. Zgodnie z obowiązującymi przepisami mają obowiązek interweniować.

Przekonałam się na własnej skórze, że awantury z przeciwnikami kotów i ich dokarmiania nic nie dają - odnoszą raczej odwrotny skutek. Starajmy się więc w miarę możliwości uzmysłowić im, jak trudno jest kotom wolno żyjącym przetrwać zimę bez ludzkiej pomocy. Może za którymś kolejnym podejściem uda się dotrzeć do ich serc.

Maryla Weiss
Foto: Waldemar Zduńczyk

Karmić z sercem, karmić z głową

KOT 12 - grudzień 2006
magazyn dla miłośników kotów.



Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.