Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi pilnie szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

 

koty i kotki

Dyshonor czy honor?

- Hela! Hee-leen-kaa! - w ciemnościach nocy niesie się po osiedlu domków jednorodzinnych głos mojej przyjaciółki. Sterczy na tarasie w nocnej koszuli i przywołuje... swoją kotkę, aby wróciła do domu i pozwoliła jej zasnąć w błogim przeświadczeniu, że sytuacja jest pod kontrolą i Heli nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
Dla mnie sytuacja humorystyczna, według niektórych, niestety, obraźliwa dla gatunku ludzkiego. No bo jakże tak, nazwać zwierzę imieniem przeznaczonym dla człowieka. Toż to dyshonor! Dla kogo? Czasem może dla kota lub psa, bo przecież nawet imiona świętych często nosili ludzie, którym daleko było do człowieczeństwa, że o świętości nie wspomnę.
Nie za bardzo potrafię zrozumieć, w czym jest problem. Jeśli nazwiemy psa Maks, Oskar lub Diana, mało komu te imiona kojarzą się z osobami - są obce, cudzoziemskie, nie budzą protestów ani zgorszenia. Jednak pies Karolek czy kotka Zosia - a fe!, nie wypada.
W moim życiu "ochrzciłam" już dziesiątki, a może i setkę kotów, bo przecież nadaję imiona nie tylko tym, które zostają ze mną ale również przeznaczonym do adopcji, nierzadko też kotom znajomych. Kocie imię nieraz zjawia się spontanicznie, gdyż sugeruje je wygląd zwierzaka, a niekiedy trzeba poczekać, aby trochę poznać jego charakter i zachowania.
I co zrobić, jeśli jak ulał pasuje tylko imię z ludzkiego kalendarza?
Gdy przygarnęłam trójkolorową koteczkę z niezwykle surowym, wręcz groźnym spojrzeniem i zasadniczym obliczem, nie miałam wyjścia, musiałam nazwać ją Józka. Wyraz jej oczu tak dalece przypominał marsową minę mojego taty, że nie mogłam się powstrzymać. Oczywiście spytałam o zgodę - sprzeciwu nie było, całkiem odwrotnie, moje uzasadnienie wywołało w Józefie-seniorze spore rozbawienie.
Kiedy kilka lat później biało-rude maleństwo otrzymało imię Wandzia, moja mama Wanda miała tylko jedno zmartwienie: czy aby koteczka, wraz z imieniem, nie odziedziczy po niej słabego zdrowia?
Sąsiadka, z którą często wymieniamy na stopniach klatki schodowej uwagi na temat naszych kocich podopiecznych, zawsze mówi, że ma trzy córeczki - Kasię, Aśkę i Olę. Kasia to piękna, już dorosła dziewczyna, dobroci człowiek. Aśka to czarna jak smoła kotka z działek, a Ola - buraska, podrzutek z sylwestrowej nocy 2004. I komu to przeszkadza? Na pewno nie kotom, na pewno nie Kaśce.
Mam absolutne przekonanie, że wielu ludzi na świecie wolałoby nosić kocie imiona niż te, które nadali im ich rodzice. Czytałam, że w USA nie należy do rzadkości nazwanie dziecka nazwiskiem (nie imieniem!) jakiejś gwiazdy filmowej albo patriotyczne pokaranie go przez wpisanie do metryki w rubryce "imię" słowa Wolność, Niepodległość lub, skromniej, Ekologia.
W Ameryce Południowej jakiś fanatyczny kibic lokalnej drużyny piłkarskiej obciążył swoją nowo narodzoną córkę kilkunastoma imionami z nazwisk wszystkich graczy, nie wyłączając rezerwowych.
Biedne dziecko. Koty, nawet jeśli obdarzymy je ludzkim imieniem, przynajmniej nie muszą się go wstydzić. Jest im absolutnie wszystko jedno, czy wołamy do nich "Guzik" czy też "Wacek". Ważne, po co je wołamy.
Dziś, gdy to piszę, imieniny obchodzą Leon i Matylda. Ludziom i kotom noszącym te imiona życzę wszystkiego najlepszego.
Maryla Weiss

PS
Idę sobie ulicą mojego miasta, pogryzając baton "Pawełek" i popijając go sokiem "Kubuś", mijam amatorski plakacik reklamujący Szkołę Jazdy "Grześ", po czym omiatam nieprzychylnym wzrokiem wielki szyld z napisem Konfekcja Damska "Maryla"... Słowo daję, sto razy bardziej wolałabym, aby moim imieniem obdarzono jakąś przyjemną kociczkę!


KOT 5 - maj 2007
magazyn dla miłośników kotów.


Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.