Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

1% podatku za 2018

jedenprocent pieskot1 1

małe kotki Stereotypy na temat kota

Biorąc do domu kota, oczekujemy, że będzie on do nas przywiązany. Rozumiem to doskonale, jednak zabieranie na przykład miesięcznego kociaka od matki, tylko dlatego, że uważamy, iż starszy już do nas się nie przywiąże, jest dla mnie przejawem braku poszanowania jego potrzeb emocjonalnych.

"Koty przywiązują się do nowego opiekuna tylko wtedy, gdy są bardzo małe"

"W jakim wieku są kocięta?" - to jedno z pierwszych pytań, jakie pada, kiedy dzwonią do mnie ludzie pragnący dokonać zakupu rzeczonych kociąt. Oczywiście zawsze szczerze odpowiadam, ale jeśli tak się akurat złoży, że potomstwo moich kotek liczy już sobie cztery, pięć lub nawet sześć miesięcy, po drugiej stronie kabla pada pełne rozczarowania stwierdzenie: "Takie stare...". Ręce mi wówczas opadają, a włosy stają dęba na myśl, że znów będę zmuszony pół godziny tłumaczyć, że "wcale nie są one takie stare, bo...". No i gadam, i gadam, a moje słowa zwykle i tak nie przekonują rozmówcy. Kończy się na tym, że niedoszli "klienci" udają się do "konkurencji", u której nabywają ośmio- lub dwunastotygodniowe kocięta.

Ludzie niechętnie przyjmują pod swój dach dorosłe koty. Chcą kociąt, i to jak najmłodszych. Jestem przekonany, że najchętniej wzięliby nawet czterotygodniowe zwierzę, gdyby tylko już same jadło i oczywiście grzecznie chodziło załatwiać się do kuwety. Zupełnie jakby cały rozwój fizyczny i emocjonalny kociaka ograniczał się do zdobycia tych umiejętności.

Rozumiem, dlaczego wolimy malutkie kocięta. Są takie słodkie. Te małe uszka, duże oczka, okrągłe główki, kluskowate ciałka i nieporadne ruchy. To właśnie te cechy fizyczne wyzwalają w nas reakcje opiekuńcze. Nie wierzycie? To porównajcie kocie dziecko z dzieckiem ludzkim. Czyż nie są podobne? Pominąwszy oczywiście wielkość, sprawność fizyczną i liczbę włosów na ciele.

Wrodzone reakcje opiekuńcze to jedna sprawa, druga to fakt, iż jesteśmy głęboko przekonani, iż tylko takie bardzo młodziutkie zwierzę może przyzwyczaić się do nowego opiekuna. A przecież wiek kociaka naprawdę nie ma na to wpływu, czego namacalnym dowodem jest moja Pola, kotka, która pojawiła się w moim życiu, gdy liczyła sobie już dwie wiosny. Zgodnie ze stereotypowym myśleniem, Pola powinna zachowywać się wobec mnie co najmniej powściągliwie, tymczasem gdy jestem w domu, niemal nie odstępuje mnie na krok, denerwuje się, gdy zamknięte drzwi ogradzają ją ode mnie, śpi w moim łóżku, a każde jej spojrzenie mówi o ogromnym przywiązaniu, jakim mnie obdarza.

Bardzo trudno jest walczyć z utartymi schematami myślowymi. Warto jednak próbować, zwłaszcza, gdy gra toczy się o poprawę jakości życia naszych podopiecznych. Proszę mi wierzyć, że dla emocjonalnego rozwoju kociąt wcale nie jest bez znaczenia, w jakim wieku zostaną one odebrane swojej matce, a z reguły dzieje się to zbyt wcześnie. Dobrze chociaż, że przepisy hodowlane FIFe (w Polsce - FPL) - federacji, do której należę jako hodowca - nakazują, by kocięta przebywały z matką do dwunastego tygodnia. Nie chronią one jednak całej rzeczy kociąt bez rodowodu.

Koty dorastają szybko. Około dziesiątego dnia życia otwierają im się oczy. Gdy kończą trzy tygodnie, wyrastają im zęby i wkrótce zaczynają jeść również pokarmy stałe, uczą się załatwiać do kuwety, i w zasadzie, otoczone opieką człowieka, są wstanie przeżyć bez matki. Szybki rozwój fizyczny nie pokrywa się jednak z rozwojem emocjonalnym, który przebiega znacznie wolniej.

Przez wiele stuleci pokutował pogląd, że zwierzęta pozbawione są uczuć, a ich życiem rządzi tylko instynkt. Na szczęście w ostatnich latach coraz bardziej uświadamiamy sobie, iż również one mają uczucia - inne niż nasze, ale jednak mają. Oczywiście nie wszystkie. Ameba też zwierzę, ale trudno przecież od jednokomórkowego organizmu wymagać okazywania emocji. Nasze koty są jednak bardziej rozwiniętymi istotami. Jedną z najważniejszych potrzeb emocjonalnych każdego kociaka jest poczucie bezpieczeństwa, jakie zapewnia mu bliski kontakt fizyczny i psychiczny z rodzicami lub z jednym z rodziców i rodzeństwem.

Kocury zwykle nie opiekują się swoim potomstwem, za to kotki, według ludzkich kryteriów, są wyjątkowo dobrymi matkami. Swoim dzieciom poświęcają wiele czasu i okazują dużo troski, od chwili ich narodzenia do... no właśnie. Kocięta urodzone na wolności pozostają blisko matki dłużej, niż nam się wydaje - pięć, sześć, a nawet siedem miesięcy. Jasne, że więź między kotką i jej dziećmi słabnie w miarę jak kocięta dorastają. Nigdy jednak nie następuje to gwałtownie, i na pewno nie w szóstym tygodniu życia kociąt. Kocięta w tym wieku większość czasu spędzają pod czujnym okiem matki, która oddala się tylko na chwilę, by zdobyć pożywienie. Rozwój socjalny kociąt wymaga, by przebywały one z matką i rodzeństwem minimum do 12. tygodnia życia.

Zachowaniem wielu gatunków kierują tylko instynkty. W małym mózgu perkoza jest dokładnie zaprogramowane, co ma jeść, jak wychowywać potomstwo, jak wyglądają jego wrogowie, itd. Koty także przejawiają wrodzone zachowania, jednak w ich życiu równie ważną rolę odgrywa doświadczenie. Kocięta, podobnie jak ludzkie dzieci, muszą się wiele nauczyć, zanim zaczną żyć na własny rachunek. A będzie dla nich lepszym nauczycielem niż matka?

Koty nie są takimi samotnikami, jak sądzi wielu ludzi, tworzą społeczności. Prawidłowe funkcjonowanie w jakiejkolwiek grupie społecznej wymaga znajomości zasad, które w tej grupie obowiązują. Reguł tych uczą się nasze koty właśnie w dzieciństwie, obcując z matką i rodzeństwem. To, że w zabawie nie używa się pazurów, to tylko jedna z wielu lekcji do opanowania, i to wcale nie najważniejsza. Jeśli zbyt wcześnie zabierzemy kociaka z gniazda, śmiało możemy przypuszczać, iż wyrośnie on na kociego społecznego kalekę.

Przyjmując pod swój dach zwierzę, bierzemy za nie odpowiedzialność. Musimy nie tylko zadbać o jego zdrowie fizyczne, ale i zapewnić mu prawidłowy rozwój psychiczny. Kot to nie maskotka, ale żywa i wrażliwa istota, której potrzeby emocjonalne powinniśmy respektować.

Na tym kończę mój cykl o stereotypach. Możliwe jednak, że kiedyś do niego powrócę, gdyż chyba nie wyczerpałem tematu. Jeszcze raz namawiam: walczmy ze stereotypowym myśleniem, ponieważ przynosi ono dużo szkody... nie tylko w kocim świecie.

Jacek P. Narożniak
KOT 12 - sierpień 2006
magazyn dla miłośników kotów.


Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.