Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi pilnie szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

 

Teksty w tej kategorii pochodzą z moich osobistych zapisków na temat wychowania kota i opieki nad kotem. Artykuły pochodzą z moich własnych doświadczeń związanych z moimi kotami Michaelkiem, Mimblą, Pucią i Filutkiem.

Koty te miałam jeszcze zanim zaczęłam zajmować się pomaganiem w organizacji opieki nad zwierzętami. Miałam niewielkie doświadczenie związane z kotami.

Wcześniej zawsze miałam koty ale były one wychodzące i ginęły wczesniej czy później. Zresztą mój brak doświadczenia i nieznajomość spraw związanych z zapobieganiu bezdomności zwierząt spowodował wiele problemów.

Dlatego postanowiłam podzielić się swoją wiedzą na temat opieki nad zwierzętami.

Artykuły te pochodzą z roku 2001 ale są całkowicie aktualne obecnie.

mich1Michaelek

Kocurek urodzony w czerwcu 1998 roku na działce mojej znajomej. W sierpniu 1998 zamieszkał u mnie.

Pamiętnik kota

W maju mój kotek Michaelek zaginął. No cóż pewnie poczuł wolę bożą. Mieszkam w domu z ogródkiem i po prostu nie sposób utrzymać kota zamkniętego w pokoju. Już kilka miesięcy temu Michaelka ciekawiło co jest na dworze. W końcu wyleciał do ogródka. Ale cały czas trzymał się domu. Chodził po ogrodzie lub siedział na murku przed domem. Kto by przypuszczał, że nagle zniknie. Martwiłam się, że już się nie pojawi bo to naprawdę grzeczny, czysty i spokojny kotek. Przestał tarmosić moje kwiaty doniczkowe. Nie da się ukryć uszkodził nieco moje michaeliana ale nie tak bardzo. Jak był mniejszy to ciągle siedział w doniczkach z kwiatami, roznosząc ziemię na łapach po całym pokoju i pierwszą rzeczą po pracy było odkurzanie pokoju ale to mu chyba tylko wychodziło na dobre.
Michaelek wrócił po 5 dniach wygłodzony i jakiś zestresowany. Nigdy się nie dowiem jakie miał przygody ale chyba to nie było nic przyjemnego.

Czytaj więcej: Michaelek

filo5Filutek jako młodzik

Filutek już został ojcem. Dojrzał bardzo szybko, bo kocicą zaczął się interesować gdy miał niecałe 5 miesięcy. A gdy miał sześć jego starania okazały się owocne w skutkach. 3 lutego urodziło się 6 dorodnych kociaków: 2 rude po tatusiu, a 4 biało-rude po mamusi.

Filus to niesamowicie inteligentny kot, prawie jak pies. Wszystkim się interesuje. Ma takie zabawne uważne, skupione spojrzenie, charakterystyczne chyba dla wszystkich rudych kotów. Nie boi się odkurzacza. Przysiada w bezpiecznej odległości i przypatruje się. Fascynuje go odgłos, gdy szczotkę czeszę włosy. Przysiada wtedy na wieży hi-fi i wodzi wzrokiem za szczotką. Nauczył się już chować pazurki w zabawie i nie drapie, chociaż czasem korci go aby skoczyć na moją nogę wbijając pazury. Jakoś nie lubi być noszony na ręku i zaraz prubuje zeskoczyć.
Interesuje się swoimi dzieciaczkami, chociaż niezbyt intensywnie. Wchodzi do ich pudełka i wylizuje im tyłeczki. Ciekawe co to znaczy. Trąca je nosem i chyba traktuje je jak zabawki. (2001)

Czytaj więcej: Filutek jako młodzik 2001

filip4Dwa koty w domu

Przynosząc małego kotka do domu nie spodziewałam się bitwy, zwłaszcza że oba były małe i sądziłam, że łagodne. Nie zastosowałam się do porad książkowych aby koty początkowo trzymać osobno i zapoznawać ze sobą stopniowo.
Filutek okazał się kotkiem śmiałym i po ok. godzinie wyszedł aby spenetrować nowy dom. Spotkanie z Mimblą zakończyło się wrogim fukaniem i w ruch poszły łapy i pazury.

Czytaj więcej: Dwa koty w domu

filip3Mały kotek, który drapie

Filutka załatwił mi ojczym. Naśmiewał się ze mnie, że kupiłam kota na giełdzie i znalazł ogłoszenie, gdzie ktoś oddawał rude kotki. Właściwie nie zależało mi akurat na rudym kotku. Kota takiego szukała moja koleżanka ale daremnie gdyż jest to umaszczenie dość rzadkie u kotów.
Kotuś jest prześliczny - cały rudy, pręgowany i nakrapiany. Ma śmieszne duże uszy i wąski pyszczek. Ma długą szyję jak kot egipski i na razie jest chudy. Ale wszystkie małe koty są chude więc może później się zaokrągli.
Jeszcze nie wiem jak go nazwać. Miał być Filutek albo Minduś. Minduś okazał się nie praktyczny bo koty widocznie nie odróżniają takich niuansów i Mimbla też na to słowo reagowała. Nie wiem czy uda mi się nauczyć go przychodzić na zawołanie bo koty jedzą blisko siebie. Mają osobne miski ale kiedy wołam Mimblę to mały też leci do jedzenia i reaguje też na imię Mimbla.
Podobnie jak z Mimblą nie ma z nim żadnego kłopotu, załatwia się do kuwety, nie psoci w domu. Ale nie jest przymilny i nie domaga się głaskania. Może to dla tego, że przywiązał się do Mimbli (po walce trwającej ok. 3 dni), a może właśnie na skutek tego początkowego konfliktu z Mimblą, stał się zadziorny i mało przymilny. Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało. Usiłuje go głaskać aby stał się bardziej łagodny ale wtedy zaczyna bawić się moimi palcami. Niestety nie umie chować pazurów i drapie.

Kilkanaście lat temu miałam kota, który okropnie drapał. Wydawało mi się, że to ja i mój brat przyczyniliśmy się do tego bawiąc się z nim i pozwalając mu drapać. Później z innymi kotami starałam się unikać takich zabaw i to skutkowało. Koty były łagodne, przymilne i nie drapały (chyba, że niechcący). Jednak w przypadku Filutka to nie działa. Nie bardzo wierzę aby można było nauczyć kota chowania pazurów dając mu lekko po łapach. Filutek to żywy, wesoły kotek ale nie sposób go pogłaskać bo zaraz usiłuje się bawić i chwyta człowieka za palce wbijając ostre jak szpilki pazury.

Czytaj więcej: Filutek 2000

koty i kotkiMoje koty i psy

Dział ten zawiera archiwalne artykuły z mojej dawnej strony o kotach. Artykuły napisałam w latach 2002-2003.

W życiu miałam wiele kotów ale niestety opowieść o nich jest raczej historią głupoty i nieodpowiedzialności.
Jest wielu ludzi kompletnie nieodpowiedzialnych i nie powinni brać zwierząt. Ja niestety do nich należałam. Wsparcia rodziny też nie miałam i nikt mnie nie nauczył jak dbać o zwierzaka.

Od zawsze uwielbiałam zwierzęta a w szczególności koty. Jako dziecko znosiłam je do domu. Szybko znikały. Jestem pewna, że rodzice wyrzucali się i tłumaczyli się że: "kotek uciekł".  Jak to dziecko, byłam nieodpowiedzialna a rodzina nie specjalnie przejmowała się zwierzętami aby nauczyć mnie odpowiedzialności. Zupełnie nie rozumiałam wtedy dlaczego niektórzy kociarze wyganiają dzieciaki i nie chcą dać im kotka. W dzielnicy, w której mieszkam, było wtedy pełno kotów.

Czytaj więcej: Moje zwierzaki

Więcej artykułów…

Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.