Sklep Fundacji Canis

sklep fundacji canis Sklep Fundacji Canis, gdzie kupisz upominki, ozdoby, antyki, przedmioty artystyczne, malarstwo, linoryt - cały dochód przeznaczony jest na pomoc dla zwierząt.

Kup sobie prezent i wspomóż zwierzaki.

 

Diksi - koteczka do adopcji

kotka do adopcjiKoteczka Diksi pilnie szuka nowego domu - jest grzeczna, zdrowa, wysterylizowana i bardzo przymilna. 

Diksi była bita  przez kilka innych kotów w ośrodku adopcyjnym i nie chce przebywać z innymi kotami w tym samym pokoju.  Dlatego jedynym dla niej wyjściem jest małe i ciasne pomieszczenie, gdzie jest sama.  adopcja

 

koty kotkiWigilijne śmieci

Nie, żebym wierzyła w zabobony. No skąd. W końcu zawsze któryś z naszych kotów był czarny i przebiegał wszystkim drogę, ile razy mu fantazja podpowiadała, a nic złego się nie działo. Do przesądów podchodzę tak jak większość ludzi: nie wierzę, ale po co kusić los?
Śmieci więc w Wigilię nie wyrzucam. Bo jaka Wigilia, taki cały rok. Jeśli się śmieci wyrzuci, to cały rok będą straty w domu. Na wszelki wypadek wynoszę je dzień przed i dzień po Wigilii, po co akurat tego dnia?
Tamta Wigilia to były moje pierwsze święta samotne. Kolację miałam zjeść sama w moim nowym mieszkaniu, świeżo wyremontowanej 28-metrowej kawalerce. Bardzo się na ten wieczór cieszyłam. Dużo wcześniej miałam wszystko gotowe. Patrzyłam przez okno na padający śnieg i myślałam, czy świeci już pierwsza gwiazdka i czy siadać do stołu. W mieszkaniu było ciepło, choinka pachniała, świece czekały, żeby je zapalić, a na dworze fruwały białe płatki. Stałam taka szczęśliwa i nagle do głowy przyszła mi niedorzeczna myśl: "Idź, wyrzuć śmieci". Mówię sobie: "Po co? Wyrzucałam wczoraj". "No to co? Idź wyrzuć". "E tam". Myśl mnie jednak dręczyła, długo i natrętnie, nie potrafiłam się znów skupić na uroku tego wieczoru. "A poza tym - mówię sobie - w Wigilię śmieci się nie wyrzuca". "Phi, w zabobony wierzy!".


Wstałam, założyłam kurtkę, wzięłam tę odrobinę, która była do wyrzucenia, i wyszłam z mieszkania. Wolałam to zrobić, niż wieczór wigilijny spędzić na myśleniu o śmieciach. Na schodach owiał mnie przeraźliwy chłód. Zrobiło mi się nieprzyjemnie, bo ja jestem średnio odważna.
- A na dodatek ten śmietnik jest na samym końcu ciemnego podwórka! - mruczałam niezadowolona. Na szczęście śniegu już zdążyło trochę napadać i zrobiło się nieco jaśniej. Skuliłam się, bo wiał wiatr, i podeszłam do śmietnika. Nagle coś się poruszyło i błysnęły czyjeś oczy. Zamarłam, a to coś jakby wiedziało, że jeszcze sekunda niepewności, a ucieknę, i zamiauczało. Uff, kot.
Nawet jeśli się bał i chciał uciekać, to i tak nie mógłby tego zrobić. Był zesztywniały z zimna i mokry od śniegu. Podniosłam go do góry.
- A więc to ty mnie tak wzywałeś? Uparty jesteś. I sprytny. Wiedziałeś, jak mnie podejść, żebym przyszła.
Przytuliłam go do swetra a on przywarł, wczepiwszy się pazurkami tak, że można by go było wcale nie trzymać.
Po powrocie do domu najpierw go umyłam. Postawiłam na nagrzanym ręczniku, a drugim, zamoczonym w ciepłej wodzie, dokładnie całego wytarłam. Okazało się, że jest szaro-biały. Malutki, może trzymiesięczny. Zawinęłam go w ciepły ręcznik i siedzieliśmy tak, dopóki się całkiem nie rozgrzał.
- To co, zjemy coś? Nie wiedziałam, że to puste nakrycie to dla ciebie.
Zapaliłam świece, postawiłam jego talerz na taborecie obok mojego krzesła i tak wspólnie zjedliśmy kolację wigilijną. Dzieliłam się z nim potrawami, starannie lepiąc kulki z ryby, żeby się czasem nie zakrztusił ością.
A potem położyliśmy się pod kocem, radio cichutko grało kolędy, świece się dopalały. Mały przytulił się mocno, a od czasu do czasu coś tam cichuteńko piszczał.
- Miauczysz? A ciekawe, czy coś do mnie powiesz o północy? No wiesz, ludzkim głosem� - wymruczałam sennie. Mrugnął potakująco powiekami. No i cóż, na pewno powiedział. Tylko że usnęłam, więc niestety nie słyszałam co.

Agnieszka Pilarska


KOT 12 - grudzień 2007
magazyn dla miłośników kotów.


Serwis Koci Dom powstał z myślą o kotach i zawiera zdjęcia kotów, porady jak opiekować się kotem, różności o kotach. 

Koci Dom - Ważne! Serwis Internetowy Koci Dom nie jest organizacją opieki nad zwierzętami i nie reprezentuje żadnje organizacji!

Koci Dom jest zaprzyjaźniony z Fundacją Canis. Zajrzyj do kącika adopcyjnego Fundacji Canis - może znajdziesz przyjaciela na całe życie.

Jako że Koci Dom nie jest schroniskiem ani organizacją nie ma żadnej możliwości pomocy finansowej, rzeczowej ani przyjmowania zwierząt.

Serwis Koci Dom  prowadzę sama, dlatego też nie mam możliwości zamieszczania ogłoszen o zwierzętach do adopcji.